Strona 2 z 5

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:39
przez Kate
zwykły/niezwykły...
To tak samo jak z profesorem: zwyczajny/nadzwyczajny?
;)

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:39
przez kaktus
Bartas napisał(a):Uderzyło mnie to słowo "zwykłym". To jakby powiedzieć: "zwykły cham i prostak". Chociaż może się mylę.

mylisz się. nawiązałam do tego, co powiedział mój mąż. że freddie lubił chłopców. tymczasem ja też lubię. są fajni. freddie nie lubił chłopców, tylko po prostu był pederastą. zresztą nie tylko :/
btw - najważniejsze - kocham queen. i freddiego.

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:47
przez Bartas
Loyolny napisał(a):W jaki sposób napisała? Przypuszczam, że uderzając palcami w klawisze


Nie kpij, proszę. Wiem ;) :D

Loyolny napisał(a):Co w jego pederastii było niezwykłego? To jego głos był niezwykły, nie upodobania seksualne, które - choć ostatnio modne- są banalne.


No, i oto właśnie chodzi! Nie patrzmy na te upodobania, bo to się ma nijak do tego, jakim był Artystą. Ja jestem tolerancyjny. Także i do mniejszości seksualnej. Problem pojawia się wtedy, gdy taki "kochający inaczej" zaczyna się do mnie dobierać. Bogu dzięki - nie zdarzyło się to jeszcze :lol: :D

-- 04 Cze 2012, 22:47 --

kaktus napisał(a):
Bartas napisał(a):Uderzyło mnie to słowo "zwykłym". To jakby powiedzieć: "zwykły cham i prostak". Chociaż może się mylę.

mylisz się. nawiązałam do tego, co powiedział mój mąż. że freddie lubił chłopców. tymczasem ja też lubię. są fajni. freddie nie lubił chłopców, tylko po prostu był pederastą. zresztą nie tylko :/
btw - najważniejsze - kocham queen. i freddiego.


Przepraszam! Zwracam honor :)

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:51
przez Loyolny
Bartas napisał(a):No, i oto właśnie chodzi! Nie patrzmy na te upodobania, bo to się ma nijak do tego, jakim był Artystą.
No dobra, ale co to, nie wolno o tym wspominać? Skoro jesteś tolerancyjny, to chyba powinieneś to zlać, a nie produkować wpisy na ten temat? :)

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:56
przez Bartas
Loyolny napisał(a):
Bartas napisał(a):No, i oto właśnie chodzi! Nie patrzmy na te upodobania, bo to się ma nijak do tego, jakim był Artystą.
No dobra, ale co to, nie wolno o tym wspominać? Skoro jesteś tolerancyjny, to chyba powinieneś to zlać, a nie produkować wpisy na ten temat? :)


Ok, ok! Myślałem, że piszecie to w złej intencji ;) Sorry!

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 23:15
przez Loyolny
Bartas napisał(a):Ok, ok! Myślałem, że piszecie to w złej intencji Sorry!
Czyli bezpodstawnie osądzałeś. Gotcha.

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 23:41
przez Bartas
Loyolny napisał(a):
Bartas napisał(a):Ok, ok! Myślałem, że piszecie to w złej intencji Sorry!
Czyli bezpodstawnie osądzałeś. Gotcha.


Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa :)

Zostawmy temat orientacji seksualnej Freddiego. Co do tematu to zapraszam wszystkich fanów i sympatyków zespołu tutaj:
http://www.facebook.com/#!/groups/tdool/

Re: Queen

PostWysłany: 05 Cze 2012, 09:04
przez Olo
Loyolny napisał(a):Kochał życie. Cóż za poezja. Przez "rz" byłoby celniej.

:lol:
+1

Re: Queen

PostWysłany: 05 Cze 2012, 17:56
przez Paq
Kaktus- dużo cejrowskiego w Twoich postach. Ale spoko, tez lubie gościa.

Re: Queen

PostWysłany: 05 Cze 2012, 21:13
przez Bartas
pkap11x napisał(a):Kaktus- dużo cejrowskiego w Twoich postach. Ale spoko, tez lubie gościa.


Ja go nie lubię. Ale spoko ;) Tej, dobra, bo się offtop robi ;) :)

Re: Queen

PostWysłany: 05 Cze 2012, 22:50
przez Aron
Loyolny napisał(a):
Bartas napisał(a):Chodzi o sposób, w jaki to kaktus napisał/a:
freddie był pederastą zwykłym


Uderzyło mnie to słowo "zwykłym". To jakby powiedzieć: "zwykły cham i prostak". Chociaż może się mylę.

W jaki sposób napisała? Przypuszczam, że uderzając palcami w klawisze. Co w jego pederastii było niezwykłego? To jego głos był niezwykły, nie upodobania seksualne, które - choć ostatnio modne- są banalne.

I to jest ten minus rozmów internetowych, nie da się w 100% odczuć emocji które towarzyszą osobie adresującej, przez odbiorcę. :) Don't stop me now. Teledysk z tego kawałka jest moim ulubionym queen,bo w nim Freddie zachowuje się w miarę normalnie a i ubrał się w miarę odpowiednio ;p

Re: Queen

PostWysłany: 06 Cze 2012, 01:01
przez kaktus
pkap11x napisał(a):Kaktus- dużo cejrowskiego w Twoich postach. Ale spoko, tez lubie gościa.

hueh. ja chyba nie bardzo. jak dla mnie trochę za duży hejter on jest :D

Re: Queen

PostWysłany: 06 Cze 2012, 01:04
przez Loyolny
I nietowarzyski burak :>

Re: Queen

PostWysłany: 06 Cze 2012, 01:07
przez kaktus
Loyolny napisał(a):I nietowarzyski burak :>

nie no, sam mję wziął i zaczepiał. bezceremonialnie. ale jam nie chciała włazić w interakcję.

Re: Queen

PostWysłany: 06 Cze 2012, 01:12
przez Bartas
kaktus napisał(a):hueh. ja chyba nie bardzo. jak dla mnie trochę za duży hejter on jest :D


Też tak o nim myślę, ale ... nie chciałem wcześniej prowokować!!! ;)

Re: Queen

PostWysłany: 06 Cze 2012, 10:08
przez Olo
Już kiedyś pisałem, że nie ufa gościom, którzy rozmawiając do mnie mówią głośniej niż tego wymaga sytuacja. I nie jest to po pijanemu.
Ktoś mi kiedyś powiedział mądrą rzecz, że w ten sposób maskuje się brak pewności siebie i słuszności swojej sprawy.

Re: Queen

PostWysłany: 09 Paź 2012, 21:43
przez r2d2
Od Queen zaczęła się moja przygoda z muzyką, a konkretnie od INNUENDO. Potem było po kolei NEWS OF THE WORLD, JAZZ, A NIGHT AT THE OPERA, A DAY AT THE RACES, QUEEN II itd. Szczególnie lubię albumy z lat 70-tych, później też fajnie grali, ale to już nie to. 8-)


Re: Queen

PostWysłany: 09 Paź 2012, 22:09
przez idefix
r2d2 napisał(a):Od Queen zaczęła się moja przygoda z muzyką, a konkretnie od INNUENDO. Potem było po kolei NEWS OF THE WORLD, JAZZ, A NIGHT AT THE OPERA, A DAY AT THE RACES, QUEEN II itd. Szczególnie lubię albumy z lat 70-tych, później też fajnie grali, ale to już nie to. 8-)


O, to zupełnie jak ja :) Innuendo to pierwsza płyta Queen, z którą miałem styczność - zresztą w czasie, gdy została opublikowana. Jarałem się tym wówczas strasznie. Krótko potem zmarł Freddie, a ja zacząłem poznawać dyskografię zespołu. Miałem kompletną 8-) Każdą płytę i każdy kawałek uważałem za absolutnie genialne. Ot, młodzieńcza naiwność :lol:

Potem trochę mi przeszło i poszedłem w rejony cięższe i ambitniejsze (tak to przynajmniej wtedy odbierałem). Queen poszło w odstawkę. Po latach trochę do tego zacząłem wracać dochodząc do wniosku, że niektóre rzeczy są naprawdę niezłe. Zresztą samo Innuendo zawiera naprawdę świetne momenty.

Re: Queen

PostWysłany: 10 Paź 2012, 14:36
przez Olo
Pojedyncze utwory tylko.
Ale dostałem od ojca chrzestnego płytę "A Night at the Opera" w formacie 5.1.
Przepięknie się słucha "Bohemian Rhapsody" jak dźwięki hulają dookoła. Zwłaszcza te chórki w środku...

Re: Queen

PostWysłany: 10 Paź 2012, 23:41
przez r2d2
Zaiste mistrzowskie uderzenie baśniowego drwala:




:band: :band: :band: :band: :bravo: