Strona 1 z 5

Queen

PostWysłany: 03 Cze 2012, 10:10
przez Bartas
Nie znalazłem tematu o muzyce Queen, więc postanowiłem założyć. Otóż jest to mój UKOCHANY ZESPÓŁ. Moja przygoda zaczęła się, gdy miałem 4 lata, to był rok 1990 (Freddie jeszcze żył). Mama kupiła mi kasetę "Live Magic". Chwilę potem, a właściwie zaraz po premierze, dostałem od Niej "Innuendo" - album, który po dziś dzień zostaje moim ukochanym albumem Queen i nie tylko Queen najważniejszym z całej mojej dość pokaźnej płytoteki :) Dla mnie absolutni Mistrzowie, a wokal Freddiego to niedościgniony wzór dla wielu. Cudowne jest to, że nie szufladkowali, nie siedzieli tylko i wyłącznie w roku. Nawet jeśli albumy były popowe to i tak stały na wysokim poziomie.

Zapraszam do dyskusji :)

Re: Queen

PostWysłany: 03 Cze 2012, 12:35
przez Paq
na poczatku gimnazjum zacząłem słuchać, od tego zespołu zaczęła się moja przygoda z "porządna" muzyką :D Bardzo spodobała mi się Red Special Briana Maya, do tego stopnia, ze postanowiłem zainwestować w niezwykłą gitarę, niebanalnej jakości, marki "sounder" za 300zł razem ze wzmacniaczem^^ potem juz jakoś poszło, od Queen w strone gitarowej muzy-metallica-i tak poprzez megadethy, sepultury, arki noego, soulfly, slayery do arch enemy i luxow :D

ulubione utwory to ofc bohemian rhapsody, dont stop me now, innuedno. Jeszce under pressure z Davidem Bowie.

Re: Queen

PostWysłany: 03 Cze 2012, 15:56
przez Kuba
Kiedyś słuchałem QUEENa , ale później "przerzuciłem" się od 2008 na Dębca i tak właśnie znalazłem się na tym forum :P . Swoją drogą 7 lipca we Wrocławiu odbędzie się pierwszy koncert zespołu w PL , wybiera się ktoś na niego :) ?

Re: Queen

PostWysłany: 03 Cze 2012, 16:07
przez Bartas
Kuba napisał(a):Swoją drogą 7 lipca we Wrocławiu odbędzie się pierwszy koncert zespołu w PL , wybiera się ktoś na niego :) ?


Ja, choć mam tego świadomość, że to już NIGDY nie będzie to samo. Jadę, by zobaczyć żyjących muzyków. Przynajmniej po części spełnię swoje życiowe marzenie :)

Image

Re: Queen

PostWysłany: 03 Cze 2012, 18:57
przez Kuba
Mój znajomy też właśnie jedzie i mówi podobnie jak Ty . On ma bilet na Golden Circle. Zakładajcie koszulki :torpeda: trzeba promować zespół :band: !

Re: Queen

PostWysłany: 03 Cze 2012, 19:32
przez Grey
Niemal codziennie słucham "Who wants to live forever", to dla mnie jeden z takich utworów best of the best.
Bartas, myślę, że pozostali żyjący muzycy będą w stanie pokazać magię Queen. Mimo charyzmy Freddiego, która powodowała te dreszcze, ten zespół w warstwie muzycznej był i nadal jest niemal genialny. Życzę wspaniałych wrażeń na koncercie :)

Re: Queen

PostWysłany: 03 Cze 2012, 23:33
przez Bartas
Grey napisał(a):Niemal codziennie słucham "Who wants to live forever", to dla mnie jeden z takich utworów best of the best.
Bartas, myślę, że pozostali żyjący muzycy będą w stanie pokazać magię Queen. Mimo charyzmy Freddiego, która powodowała te dreszcze, ten zespół w warstwie muzycznej był i nadal jest niemal genialny. Życzę wspaniałych wrażeń na koncercie :)


Tak, to jest przepiękny utwór. Gdy go słucham mam przed oczyma scenę z filmu "Nieśmiertelny", gdy umiera ukochana Connora, a ten trwa dalej :cry: łezka się w oku kręci.

Masz rację, magia Queen, mimo braku Freddiego, gdzieś tam pozostanie. Liczę na to, iż w ramach hołdu Brian zagra "Love Of My Life", a obok niego puste krzesło. Na pewno Freddie będzie z ekranu do nas mówił i zaśpiewa też dla nas :) Nigdy nie miałem okazji być na koncercie pełnego Queen. Teraz mam okazję, by zobaczyć przynajmniej 2/4 zespołu. To znakomici muzycy, moi Mistrzowie. Jednak z nowym materiałem pod szyldem Queen - kurde, bym się zastanowił czy warto. Pociesza mnie tylko to, że to jest Queen+Adam Lambert (wcześniej Paul Rodgers), więc ... nie jest tak źle.

Dzięki wielkie :)

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 00:24
przez Loyolny
Jeden z najzarąbistszych kawałków ever

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 05:14
przez Aron
Loyolny napisał(a):Jeden z najzarąbistszych kawałków ever


Nie no kurcze uwielbiam głos Freddie'go i muzykę Queen'u ale nie mogę przeboleć ich teledysków i orientacji seksualnej lidera... Jestem nietolerancyjny, co poradzić.

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 09:48
przez Grey
Bartas, z Nieśmiertelnego jest też kultowy "A kind of magic" :) Bez tych utworów Queen ten film nie byłby taki świetny, one dały mu tę magię.
Odnośnie homoseksualizmu Freddiego, on sam powiedział coś takiego "Nigdy nie powiem że jestem gejem, bo to poniżej mojej godności" ;)
Raczej nigdy tym nie epatował. Znam osoby, które w latach 90-tych sympatyzowały z ultraprawicowymi ruchami, ale słuchali Queen. To chyba jest ta muzyka ponad podziałami.

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 19:47
przez Lelek


To też jest piękny utwór...

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 21:59
przez Bartas
Mnie nie obchodzi to jakiej orientacji seksualnej był Freddie, w co wierzył lub nie wierzył, czy miał, kurna, krzywe zęby czy proste. To NIE JEST WAŻNE!!! Cenię go za niezwykły talent, którego dostał od Najwyższego! :) i za to też jakim był człowiekiem. Poza sceną był niezwykle skromnym i nieśmiałym facetem. Sprawiał może czasem wrażenie gwiazdy, ale to w gruncie rzeczy była nieufność wobec ludzi. Oczywiście poza zespołem. Musiał kogoś bardzo dobrze poznać, by nabrać przekonania do tej osoby. To był dobry, bardzo dobry człowiek. A że kochał życie, czasem nawet aż za bardzo do tego stopnia, że przepłacił życiem - NIE NAM, KURNA, OCENIAĆ!!! :)

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:17
przez Loyolny
Bartas napisał(a):A że kochał życie, czasem nawet aż za bardzo do tego stopnia, że przepłacił życiem
Kochał życie. Cóż za poezja. Przez "rz" byłoby celniej.
Bartas napisał(a):NIE NAM, KURNA, OCENIAĆ!!!
Owszem. Ale stwierdzenie, że np. Freddie był Parsem nie jest ocenianiem, tylko stwierdzeniem faktu. To że lubił również chłopców, także nie jest oceną.

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:18
przez kaktus
Loyolny napisał(a):To że lubił również chłopców, także nie jest oceną.

ja tez lubię chłopców. freddie był pederastą zwykłym.

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:28
przez Bartas
Nie chodzi mi o to, że oceniacie. I nie o to też chodzi, że był Parsem. Po prostu mało mnie obchodzi jego sfera seksualna.

Kaktus! Ja, choć jestem tu niemal nowy, bowiem od dwóch dni zaledwie, jednak zauważyłem, że słyniesz na tym forum z ciętego języka. Ok! Każdy ma swoje wady i zalety, każdy jest inny, ale ... proszę Cię ... okaż troszkę szacunku. Jeśli nie masz nic do powiedzenia pozytywnego na temat Freddiego czy innych osób zaliczających się do mniejszości seksualnej - nie pisz nic! Ja ja czegoś nie lubię, czy nie znam to się nie odzywam! Dziękuję.

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:30
przez Loyolny
Bartas napisał(a):Jeśli nie masz nic do powiedzenia pozytywnego na temat Freddiego czy innych osób zaliczających się do mniejszości seksualnej - nie pisz nic! Ja ja czegoś nie lubię, czy nie znam to się nie odzywam! Dziękuję.
Tej, trzym się faktów. Rozumiem, że nazwanie pederasty pederastą jest brakiem szacunku? http://pl.wiktionary.org/wiki/pederasta

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:32
przez Bartas
Loyolny napisał(a):
Bartas napisał(a):Jeśli nie masz nic do powiedzenia pozytywnego na temat Freddiego czy innych osób zaliczających się do mniejszości seksualnej - nie pisz nic! Ja ja czegoś nie lubię, czy nie znam to się nie odzywam! Dziękuję.
Tej, trzym się faktów. Rozumiem, że nazwanie pederasty pederastą jest brakiem szacunku? http://pl.wiktionary.org/wiki/pederasta


Freddie był biseksualny. Co to ma jednak do jego niezwykłego talentu? Nic!

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:33
przez Loyolny
Bartas napisał(a):Freddie był biseksualny. Co to ma jednak do jego niezwykłego talentu? Nic!
Czy jednak jest faktem, czy, jak twierdziłeś, brakiem szacunku? Trzymajmy się faktów.

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:36
przez Bartas
Loyolny napisał(a):
Bartas napisał(a):Freddie był biseksualny. Co to ma jednak do jego niezwykłego talentu? Nic!
Czy jednak jest faktem, czy, jak twierdziłeś, brakiem szacunku? Trzymajmy się faktów.


Chodzi o sposób, w jaki to kaktus napisał/a:
freddie był pederastą zwykłym


Uderzyło mnie to słowo "zwykłym". To jakby powiedzieć: "zwykły cham i prostak". Chociaż może się mylę.

Re: Queen

PostWysłany: 04 Cze 2012, 22:38
przez Loyolny
Bartas napisał(a):Chodzi o sposób, w jaki to kaktus napisał/a:
freddie był pederastą zwykłym


Uderzyło mnie to słowo "zwykłym". To jakby powiedzieć: "zwykły cham i prostak". Chociaż może się mylę.

W jaki sposób napisała? Przypuszczam, że uderzając palcami w klawisze. Co w jego pederastii było niezwykłego? To jego głos był niezwykły, nie upodobania seksualne, które - choć ostatnio modne- są banalne.