Strona 637 z 642

Re: To mi gra

PostWysłany: 24 Lut 2019, 08:38
przez Kred
Tu też.



-- 24 Lut 2019, 08:38 --


Re: To mi gra

PostWysłany: 16 Mar 2019, 00:50
przez Belmondo
Ale wiocha! Ciągle mi to gra :)
Nowa płyta miodzio, spokojniejsza taka, ale bardzo fajna.

Re: To mi gra

PostWysłany: 05 Kwi 2019, 20:28
przez Quilombo
Tadam!
Image
Eluveitie - Ategnatos

Re: To mi gra

PostWysłany: 08 Maj 2019, 18:12
przez ninia
Zaczęłam słuchać - CKOD.
Takie życie.

Re: To mi gra

PostWysłany: 08 Maj 2019, 20:48
przez ojcieceryka
Panowie ze słonecznej Grecji


Co u was teraz na głośnikach?

PostWysłany: 19 Maj 2019, 13:11
przez GrasOne
U mnie teraz gra, cały album Luxów - LUXLIVE2

Re: To mi gra

PostWysłany: 29 Maj 2019, 15:04
przez rosim
Powracam po latach. Świetna płyta


Re: To mi gra

PostWysłany: 31 Maj 2019, 19:42
przez ojcieceryka
rosim napisał(a): Świetna płyta


Potwierdzam :piwo:
A mnie od tygodnia męczą ci chłopcy i przyznam ,że łykam bez opamiętania wszystko

Re: To mi gra

PostWysłany: 31 Maj 2019, 20:53
przez Olo
O. Znam ich.
W Rocksmith ogrywałem ten numer:

Bardzo fajnie się go grało.
Typowy przykład, że nie trzeba przestrajać gitary, żeby zabrzmieć ciężko.
Tak, grany w standard E jest.

Re: To mi gra

PostWysłany: 01 Cze 2019, 18:24
przez Jaahquubel
Budko, pozwól żyć!

Re: To mi gra

PostWysłany: 06 Cze 2019, 08:48
przez Mic


... nie wiem czemu mi to nie wchodzi, ale od jakiegoś czasu jestem niezmiennie zachwycona wykonaniem :D

Re: To mi gra

PostWysłany: 10 Cze 2019, 22:52
przez adam
Osłuchałem się z kilkoma premierami.

Nie jestem wielkim fanem thrashu, bo uważam ten nurt za niesamowicie odtwórczy i nudny (w przeciwieństwie do np. wciąż ewoluującego blacku lub odkrywającego na nowo swoje korzenie rocka progresywnego). Najfajniejsze riffy powstały już dekady temu i teraz zdziadziałe kapele zbierają tylko na emeryturę udając, że już kończą, ale jeszcze mogą. Oczywiście od tej reguły muszą być wyjątki. Najpierw kolejną petardę zaprezentował Overkill, a teraz Death Angel udowodnił, że to do nich należy tron współczesnych kalifornijskich wyjców. "Humanicide" to jest taki album, że jakby wyszedł 30 lat temu to teraz by o nim mówili używając przymiotników typu "legendarny". Bardzo mi się podoba ich naturalność, którą podziwiam od kilku płyt. Nie ma tu pompowania bezsensownej agresji i licytowania się, jak bardzo są "evil". Nie ma odtwórczych riffów, żeby na siłę osadzić się w klasyce. Nie ma też rozwlekania kawałków ponad potrzebę, sens i wyczucie, żeby ktoś się nabrał na to, że są tacy progresywni. To jest muzyka idealnie skrojona na miarę tego, czym ma być. Super!
Image

Na "Old Star" od DarkThrone'a cieszyłem się jak na zimny browar w letni wieczór. Ostatnie dwa długograje osadzone w duchu metalu z lat 80' regularnie nawiedzają mój sprzęt, żeby wywołać ducha "arktycznych gromów" lub nastrój "podziemnego ruchu oporu". Ponowie wykazali się na nich umiejętnością zręcznego inspirowania się klasykami, jednak nowe nagrania trzymały charakterystyczny klimat DarkThrone'a. Do tego ten ich specyficzny humor. Chociaż momentami faktycznie brzmieli jak Iron Maiden z Di'Anno, to nie uważam tego za zarzut. Niestety. Nie wiem, czy dopadł ich charakterystyczny w pewnym wieku SKS, czy też przekombinowali, chcąc sięgnąć tym razem do korzeni doom metalu, ale dla mnie brzmi to jakby serce chciało, a ciało już nie mogło. Na swój sposób smutne. Kawałki są długie, ale długość nie idzie w parze z jakością. To są raczej podrygiwania, niż zdrowy ruch. No cóż. Kilka lat temu nagrali piosenkę "I Am the Graves of the 80s" i teraz to brzmi, jakby ten grób już przykrywali płytą. Dla mnie MEGA rozczarowanie.
Image

Rzut oka na okładkę i już wiem, z czym mam do czynienia. Muzykę na płytę napisał las, a teksty czort, przysłany w delegację z gorących podziemi. To nie będzie rozpierducha dla rozpierduchy. To muzyka do kontemplacji nad wypitym winem. Nad winem, którego się nie wypiło. Nad winem, które chciało być wypite. Nie bez przyczyny wytwórnia wypuściła edycję z kielonkiem. OK, no to nalewam czerwony trunek i "play"... Co jest? To nie jest las. To jakieś krzaki! W dodatku pies sąsiada załatwia w nich swoje potrzeby. Żeby jeszcze jakiś doberman, ale to zwykły jamnik. Płyta brzmi zaskakująco nowocześnie i może w wieku średnim straciłem powonienie, ale ściółki o zmierzchu, to ja tu nie czuję. Kontemplacyjny nastrój - w końcu to muzyka na poły religijna - również jakiś taki... nijaki. Cóż. Jest na albumie jedna perełka, Carving the Voices. Reszta nadaje się raczej na kaca, niż do konsumpcji.
Image

Aaaale mega plus za logo! Gaahls WYRD fajnie by się rysowało na kostce w innych czasach :lux:

Vadera kiedyś już skreśliłem, przyznaję. Spodziewałem się, że Piter dokończy piękną karierę grając dla coraz mniejszej publiczności, coraz bardziej wtórne rzeczy, aż tu parę lat temu zespół wykonał zaskakujący zwrot w stronę thrashu. Ta mikstura wypadła całkiem obiecująco na The Empire, a tutaj to mamy już prawdziwą jazdę bez trzymanki. Nowa EK'ka to niespełna 15 minut znakomitej muzyki, przy której noga przytupuje sama, a siwiejący łeb buja się na bolącej szyi. Nawet solówki są sympatyczne, chociaż z death metalem wiele wspólnego nie mają. Paradoksalnie najsłabsze wrażenie robi na mnie nagrany ponownie klasyk w postaci Litany. Czaję, że jesienią będą odcinać kupony od dawnej sławy grając ten album, ale nowe rzeczy bronią się znakomicie. Nie dość, że Piter brzmi na młodszego niż jest, to i ja czuję się młodszy słuchając tej muzy. Na plus także cover Judas Priest. Lider ekipy opowiada w wywiadach jak wiele Judasi dla niego znaczą i po tym, co teraz nagrywają to bez trudu mu wierzę. Czekam na nowy album!
Image

Re: To mi gra

PostWysłany: 27 Cze 2019, 22:13
przez ojcieceryka
"Panie Ferdku ...-to jest zaje..ste"

Przez przypadek znalazłem....i chciałem to już wrzucić do "śmieszno..."i popełniłbym wielkie "fopa" :o ... ,potem trochę poszukałem...i okazało się ,że to bardzo znana japońska kapela.
Ot i cała historyja... ,całkiem fajnie łoją


Re: To mi gra

PostWysłany: 27 Cze 2019, 22:56
przez Gómiś
o nie. moja była mnie takimi katowała na zajęciach/ ten jest jeszcze spoko, alesą też takie kapele które jak najbardziej do smiesznego wątku

Re: To mi gra

PostWysłany: 29 Cze 2019, 15:00
przez Olo
Internet mię wczoraj przypomniał:

Re: To mi gra

PostWysłany: 04 Lip 2019, 17:12
przez Laser
Bobby McFerrin swego czasu nagrał album "Circlesongs" ze świetną transową psychodeliczną muzyką o korzeniach takich trochę afrykańskich. Ciężko jest mi to dokładnie określić.. Zasłuchiwałem się tym namiętnie jakieś... siedemnaście lat temu. :twisted: :roll:



A dzisiaj u mnie w Szczecinie na Zamku koncert z tym własnie materiałem. Oczywiście będę. :) 8-)

Re: To mi gra

PostWysłany: 04 Lip 2019, 21:26
przez adam
Season of Mist wrzucili cały nowy album Abbatha na YT (jutro premiera). Pierwszy odsłuch i mam wrażenie, że jest dobry, równy, bez wyraźnych "hitów". Czyli inaczej niż na pierwszym solowym krążku, gdzie były bardzo fajne kawałki obok (moim zdaniem) wypełniaczy. W sumie nie wiem, co jest lepsze. Do ostatniego, znakomitego, póki co rewelacyjnie opierającego się próbie czasu, albumu Immortal i tak żadna z tych płyt nie ma podjazdu :P


Re: To mi gra

PostWysłany: 04 Lip 2019, 22:28
przez Kred

Re: To mi gra

PostWysłany: 07 Lip 2019, 00:11
przez Majkel

Re: To mi gra

PostWysłany: 18 Lip 2019, 00:27
przez ojcieceryka
JAKOŚĆ określiłbym za mizerię ,ale archiwalna BDB ;)