Strona 2 z 2

Re: Formy dystrybucji muzyki

PostWysłany: 18 Kwi 2018, 16:06
przez Vladek
Kred napisał(a):Gdyby się toczyła tam, nie byłoby sensu, a zwłaszcza możliwości jej tam przenieść...
Niby taki pewny, zainstalowany
Ale nie wie czego chce

Re: Formy dystrybucji muzyki

PostWysłany: 18 Kwi 2018, 17:01
przez Kred
Ja to chcę, żeby był pokój na świecie.

Re: Formy dystrybucji muzyki

PostWysłany: 18 Kwi 2018, 22:06
przez Loured
djadijos napisał(a):Raczej chodziło mi o to że demo w znaczeniu funkcjonalnym.

Czyli nie pełnowartościowy produkt. Ograniczony w swojej funkcjonalności. Do wypróbowania w pełni funkcjonalnego produktu jakim jest muzyka na nośniku czy w pliku flac.


Dlaczego demo w znaczeniu funkcjonalnym skoro dostajemy pełny produkt?

infernal napisał(a):2. Luxtorpeda nie dystrybuuje muzyki za darmo.


Kiedyś gdzieś wyczytałem, że jest, ale mogłem się pomylić. Luxtorpeda zarabia na YT?

I tu takie jeszcze moje jedne pytanie po waszych odpowiedziach:
Czy sprawiedliwe jest to, że osoba kupująca płytę za (mniej więcej) 40 zł otrzymuje dokładnie ten sam produkt jaki może mieć za darmo przez portale streamingowe? (YT pogarsza jakość prawda?)

Re: Formy dystrybucji muzyki

PostWysłany: 18 Kwi 2018, 23:35
przez djadijos
Pełny produkt to taki który mamy na własność,a nie że decyzja wydawcy/kogokolwiek usunie go z platformy streamingowej i żegnaj mój utworze...

-- 18 Kwi 2018, 23:35 --

Loured napisał(a):dokładnie ten sam produkt jaki może mieć za darmo przez portale streamingowe


Nie jest to taki sam produkt. Pisałem o tym wyżej.

To raczej wersja uboga,tymczasowa.

Re: Formy dystrybucji muzyki

PostWysłany: 19 Kwi 2018, 00:08
przez apb
Loured napisał(a): Luxtorpeda zarabia na YT?

Nie wiem czy mają włączoną monetyzację, ale jeśli mają, to przy takiej ilości wyświetleń zarabianiem raczej ciężko to nazwać.

Loured napisał(a):(YT pogarsza jakość prawda?)

Tak samo jak niektóre portale streamingowe.

Loured napisał(a):Czy sprawiedliwe jest to, że osoba kupująca płytę za (mniej więcej) 40 zł otrzymuje dokładnie ten sam produkt jaki może mieć za darmo przez portale streamingowe?

Portale streamingowe nie są za darmo. Jest wersja płatna albo "darmowa" z reklamami i ograniczeniami (w tym z gorszą jakością dźwięku). Nikt artystów nie zmusza do publikacji muzyki w takich portalach, a jednak to robią, mimo zwykle niewielkich zysków. Dlaczego? Muzycy mogą dotrzeć do nowych słuchaczy, oprócz tego obecność np. na Spotify jest obecnie pewnego rodzaju wyznacznikiem.

Re: Formy dystrybucji muzyki

PostWysłany: 19 Kwi 2018, 00:26
przez adam
Portale streamingowe z muzyką działają tak samo jak z filmami, np. Netflix. Jak usunęli Dr.Who to usunęli. Wszystko jest kwestią licencji. Jasne, że to coś innego niż fizyczny nośnik, ale nie mówmy, że to jakieś "demo". To usługa odpowiadająca potrzebom obecnych czasów, zapewne za jakiś czas stanie się dominująca, a fizyczne nośniki pozostaną dla takich dziadów jak ja.

Portale streamingowe to nie jest coś złego, ich popularność wynika też z innego podejścia do muzyki w czasach internetu. Bo tak należy chyba to zjawisko rozpatrywać - jako część większej całości (internetowej rewolty), a nie tylko sam sposób na dystrybucję muzyki. Różnica w podejściu jest kolosalna i opowiadać może o tym każdy, kto wychował się w czasach "udostępniania" muzyki przez nagrywanie jej z radia na kasetę lub przerywania kaset od znajomych. Mówię o mrocznych czasach, kiedy telefon był przymocowany do kabla i nie mieścił się w kieszeni, czyli jakieś lat temu... z 20-parę.

Re: Formy dystrybucji muzyki

PostWysłany: 19 Kwi 2018, 07:55
przez ojcieceryka
adam napisał(a): z 20-parę.

Ja bym nawet stwierdził ,że z 30-pare ;) niby też piracenie ,ale jak zacne-czas spędzony na kopiowaniu kasety,nie jednokrotnie wypełniony innymi zająciami .
I nie traktowałbym ich(tych czasów jako mroczne) miałeś od kumpla kasetę to ją maglowałeś ,aż prawie nic nie było słyszeć,teraz słucha się wyrywkowo to co się podoba, :(

Re: Formy dystrybucji muzyki

PostWysłany: 19 Kwi 2018, 10:15
przez infernal
„Normalnej wielkości” telefony komórkowe pojawiły się w Polsce około roku 1996.

A kasety przegrywało się już dużo wcześniej. I jeszcze kilka lat później.