Muse

Moderator: Jaahquubel

Re: Muse

Postprzez adam » 15 Cze 2015, 07:41

Fantastyczny Muse wczoraj :D Panowie zrobili bardzo fajne szoł, zero w tym spontana co prawda, ale to w końcu nie Pearl Jam :P Nowe kawałki na żywo sprawdzają się rewelacyjnie. Chyba nawet lepiej niż starsze hity? A propos starszych - było Apocalypse Please :D :D

Sam festiwal przy Open'erze bieda trochę. Załoga nieogarnięta, ciasno jakoś, BEZNADZIEJNY powrót po koncercie, brak pomysłu na rozładowanie tego tłumu ludzi. Słyszałem niefajne rzeczy o OWF i niestety sam nie zostałem przekonany, że to bzdury. Ale to inny temat.
FCK.
All I need, is U.
Awatar użytkownika
adam
 
Posty: 2439
Rejestracja: 17 Lut 2014, 16:25
Miejscowość: Bydgoszcz

Re: Muse

Postprzez Greg » 15 Cze 2015, 09:48

No i wróciłem do domu. Więc tak z zestawu orange warsaw festiwal przypisuję takie noty:
- Orange spoko bo dzięki niemu mieliśmy teoretycznie tańsze bilety. teoretycznie. Ostatecznie im bliżej festiwalu tym cena biletów była niższa.
- Warsaw mnie nie porwało, za duże miasto jak na człowieka ze wsi. Poza tym logistycznie dali przysłowiowej dupy. Ludzie koczowali na przystankach po 2 godziny zanim dopchali się do autobusu, który ich jeszcze pomieścił,
- Festiwal też jakiś taki średni. W mojej opinii zła kolejność zespołów (chociażby 3 od końca Bastille zrobiło o wiele większy show od nudnego jak flaki z olejem Incubus). Kolejnym dość dziwnym zarzutem jest jedna reklama na krzyż na telebimach. Ja rozumiem, że chcieli to ograniczyć itd, ale reklamowali jeden film chyba 100 razy dziennie a w przerywnikach były zdjęcia okładek pism dla Pań... No trochę bieda zwłaszcza, że aspirują do miana poważnego festiwalu. Między koncertami też kompletny brak atrakcji.

co do MUSE to dali czadu na tyle na ile mogli. Na spektakularne efekty w ich stylu nie mogli sobie pozwolić, ale generalnie tłum bawił się świetnie, zespół również sprawiał wrażenie dobrze bawiących się artystów.
Spotkałem Łanię i Aaśkę (proszę gdzieś zapisać w widocznym miejscu jak się to odmienia) - dzięki wielkie za możliwość pogadania!
To nieustanna modlitwa
Torpeda światła, duchowa amunicja!

Wiara, Miłość, Nadzieja - klej który wszystko skleja!
Awatar użytkownika
Greg
 
Posty: 1518
Rejestracja: 08 Cze 2013, 19:12
Miejscowość: Warszawa

Re: Muse

Postprzez aasiek » 15 Cze 2015, 10:53

ZuyPan napisał(a): (proszę gdzieś zapisać w widocznym miejscu jak się to odmienia)

:lol:
Może być tak, można nie odmieniać :)
O koncercie później, bo mam małe możliwości teraz, żeby się rozpisywać, ale zostałam pozamiatana.
Adam, czy Ty byłeś może w bluzie maryjnej Luxtorpedy? Bo ktoś taki (z towarzyszką) mignął mi przy wychodzeniu...
aasiek
 

Re: Muse

Postprzez adam » 15 Cze 2015, 19:08

aasiek napisał(a):Adam, czy Ty byłeś może w bluzie maryjnej Luxtorpedy? Bo ktoś taki (z towarzyszką) mignął mi przy wychodzeniu...

Yep :) To pewnie my z Żoną czekaliśmy aż się wyjście rozładuje :)
FCK.
All I need, is U.
Awatar użytkownika
adam
 
Posty: 2439
Rejestracja: 17 Lut 2014, 16:25
Miejscowość: Bydgoszcz

Re: Muse

Postprzez aasiek » 15 Cze 2015, 21:04

Łe, to szkoda, że się nie zdecydowałam zaczepić wcześniej, bo jak już Was dogoniłyśmy (takie miałam wrażenie), to bardzo szybko zniknęliście mi z oczu. A AŻ TAK szybko nie szłyśmy, żeby Was migiem przegonić ;)
aasiek
 

Re: Odp: Muse

Postprzez Łania » 15 Cze 2015, 21:48

W takim razie adam mi też się rzuciłeś w oczy przy wychodzeniu. Co do koncertu no to...niesamowite to było. Nie bez powodu są nazywani jednym z najlepszych zespołów koncertowych. To był najlepszy koncert na jakim kiedykolwiek byłam. Ludu było podobno 40 tysięcy. Warto było tam być.
infernal napisał(a):Codziennie dzieje się milion cudnych rzeczy, trzeba tylko zacząć je zauważać.
Awatar użytkownika
Łania
 
Posty: 2203
Rejestracja: 11 Lut 2013, 23:40
Miejscowość: Gdańsk

Re: Muse

Postprzez aasiek » 15 Cze 2015, 23:47

To od początku.
Łania, Zuy - bardzo miło mi było Was spotkać, przyznam, że zobaczywszy, ile jest ludzi, trochę zwątpiłam, że się uda, ale jednak :) Zuy - jak chodzi o Luboń, to pytaj spokojnie, przepraszam, że nie wyjaśniłam do końca, ale kumpela z racji na to, że jest jednak niewysokiego wzrostu, wolała poszukać dogodniejszej miejscówki.

A sam festiwal - no średnio, chyba... Mam niewielkie doświadczenie z takimi spędami, właściwie jedyny, z którym mogę to porównywać, to Coke w Krakowie. I Kraków jednak wygrał, bo chociażby taki element jak "nieprzeszkadzanie" sobie różnym scenom był tam spełniony. W OWF - nie. Cały czas słychać było dudnienie z sąsiedniej sceny. Ale to w sumie szczegół. Jakże istotna rzecz, jak dostępność do kibli, była ok ;) Nie wiem, o co ludziom chodzi, gdy narzekają na kilometrowe kolejki. Może i były, ale przesuwały się z zwrotną szybkością (bez ironii). Do tego bieżąca woda... Żyć, nie umierać ;)
Ale samo clue, czyli muzyka, a raczej muzykanci. Line-up mimo wszystko taki... no, niekoniecznie, chyba że po prostu się starzeję. Z niedzielnych rzeczy znałam tylko gwiazdę wieczoru, Incubusa i Maryśkę Peszek. Nie rozdrabniałam się jednak na sceny dodatkowe, tylko twardo zaległam przed sceną główną i w ten sposób miałam okazję przesłuchać koncert Bastille, Incubus i Muse.. Ci pierwsi zrobili bardzo pozytywne wrażenie, choć chyba nie byłam ich targetem ;) No i ładne covery zagrali. Przy czym o tym, że jedna piosenka jest coverem zorientowałam się, gdy prześpiewałam tekst całej zwrotki. Ciekawe, ciekawe... "Scrubs" w męskiej wersji. No i to hasło z publiki "We love Bastille more than free WiFi". Takie priorytety ;)
Incubus. Zespół, którego byłam ciekawa tym bardziej, ze moje ostatnie pytanie z Quizu muzycznego właśnie ich dotyczyło ;) Mieli chwilę ogromnej popularności na początku lat '00, a potem trochę to zwolniło. A w Polsce dopiero pierwszy raz. Jakie wrażenie z tego koncertu we mnie pozostanie? Że to nieźli muzycy, naprawdę fajne sola wygrywali, że Brandon mógłby nieco przytyć i ma ciekawy tatuaż i ciekawe, ile czasu mu zajęło zrobienie całego... No, ale o muzyce miało być ;) Moment koncertu - "Drive". Brandon zagrał vabank i kazał ludziom śpiewać refren. Wyszło idealnie. Byłam dumna :)

No i oni...
Dobra, będą osobiste wynurzenia. Takie osobisto - muzyczne, bez przesady ;) Jak już wcześniej wspominałam, Muse był mi znany, głównie dzięki Trójce od praktycznie samego początku ich działalności. I od początku strasznie kręcił i przyciągał. Fakt, nie czułam żadnego emocjonalnego stosunku do większości tekstów Bellamy'ego. To co mnie do nich przyciągało, to czysta muzyka. Ich piosenki były dla mnie hipermelodyjne (takie określenie ukułam na wysokości drugiej płyty). Skakanie Matta po oktawach, ze szczególnym uwzględnieniem falsetu, jakoś szczęśliwie mi nie przeszkadzało. Wzięłam to, co dawali, w całości. I miałam okazję już być na ich koncercie w Krakowie parę lat temu. Ale po prawdzie, nic nie pamiętam, poza wrażeniem - byłam na koncercie Muse!!!
I ten wczorajszy koncert na pewno będę pamiętać znacznie lepiej. Pierwszych sześć - siedem kawałków to triumfalny przejazd walcem ;) Jechali po nas, jak policja po zarekwirowanej podrabianej wódce. Właściwie do... A, nie... Zerknęłam na właściwą stronę i okazuje się, że tych kawałków było dwanaście ( :shock: ). Czyli przez dwanaście utworów trwała, jak dla mnie, pierwsza część koncertu. Niesamowicie naładowana emocjami, zwłaszcza dzięki tym lirycznym piosenkom. I to największe zaskoczenie, jak dla mnie. Muse, dotychczas kojarzone z rozpierdzielem i umiłowaniem siebie samego przez Matta Bellamy'ego, postawiło na środku sceny basistę (BASISTĘ ;)) Chrisa Wolstemholne'a, a Mattowi (stojącemu z boku) dało do zaśpiewania tak delikatne utwory, jak "Dead Inside", "Madness", a później jeszcze "Starlight"... I powiem Wam, jak dla mnie ten koncert, mimo wielu na maksa hałaśliwych kawałków, był odkryciem tej delikatniejszej ich strony. Toć to siok! ;)
A rozpierdziel był taki, że palce lizać. Matt odgrywający wszystkie solówki niemal 1:1 ("Reapers"!!! Ten facet nigdy się nie oderwie od klasyki), Chris w "Hysterii" i dżemie z Howardem. No i te konfetti. Mówicie, że mnie kupili tanim chłytem martekingowym, ale to wyglądało cudownie. I to głównie dzięki temu zabiegowi mogłam wyznaczyć granicę koncertu (po "Time is Running Out", zagranym niemal na jednym wydechu z "Mercy"). Bo niestety po tym emocje siadły. U mnie w każdym razie. Wprawdzie coś niesamowitego działo się zarówno w trakcie Sztokholmskiego syndromu i Uprising (tutaj zwłaszcza), ale ja chyba oklapłam. Może czułam, że wszystko się zaraz skończy? Że to będzie tylko festiwalowy występ, zamiast zwykłego? Może. Cieszę się, ze zostanie we mnie wspomnienie tych dwunastu idealnie zagranych utworów, które wreszcie, mimo ciągłych podejrzeń o wyrachowanie, zabrzmiały dla mnie, jak zagrane prosto z trzewi.
aasiek
 

Re: Muse

Postprzez mlazowik » 16 Cze 2015, 03:31

ZuyPan napisał(a):reklamowali jeden film chyba 100 razy dziennie

Tej, z kolegą stwierdziliśmy, że to murowany hit! Kto nie chciałby oglądać filmu od DJach i „magicznych” 128 BPM? :D
A Muse? :laubzega: <- tyle w temacie :psycho:
Awatar użytkownika
mlazowik
 
Posty: 167
Rejestracja: 30 Cze 2014, 20:55

Re: Muse

Postprzez emjot » 20 Cze 2015, 20:31

Nie za wiele widać, ale jak ktoś bardzo chce to obejrzeć można :) Cały koncert.

---------------------------------------------------------------
181 222 260 343 347 349 350 359 360 411 412 476 477 478 487
Awatar użytkownika
emjot
 
Posty: 6325
Rejestracja: 16 Mar 2014, 20:11
Miejscowość: maszyna emigracji

Re: Muse

Postprzez Greg » 20 Cze 2015, 21:15

O, fajnie, że znalazłaś! Trochę się boje oglądać bo to całkiem moje rejony są :D Kto wie, może gdzieś tam jestem na kilku klatkach.
To nieustanna modlitwa
Torpeda światła, duchowa amunicja!

Wiara, Miłość, Nadzieja - klej który wszystko skleja!
Awatar użytkownika
Greg
 
Posty: 1518
Rejestracja: 08 Cze 2013, 19:12
Miejscowość: Warszawa

Re: Muse

Postprzez kandela » 20 Cze 2015, 22:38

Dzięki za link, emjot!
Aż mnie ciarki przeszły, jak usłyszałam pierwsze dźwięki "Psycho". Strasznie żałuję, że nie byłam, no potwornie.
205, 254, 270, 286, 304, 332, 352. Dziękuję!

NIPy, PINy, PESELe, ja wcale nie jestem liczbą!
Awatar użytkownika
kandela
 
Posty: 3313
Rejestracja: 17 Lis 2013, 18:28
Miejscowość: Kraków

Re: Muse

Postprzez emjot » 20 Cze 2015, 22:45

No "Psycho" daję tak radę na żywo, że o cholera. Dużo mocniej brzmi, świetnie się sprawdza na koncercie. Zresztą kurde, co ja tu będę dużo mówić, Muse to zespoł ewidentnie koncertowy, płyty brzmią strasznie słabo i płasko, jakoś nie mogę się do Muse z płyt przekonać. Natomiast na następny koncert czekam z niecierpliwością z jaką czekam na tylko kilka innych.
---------------------------------------------------------------
181 222 260 343 347 349 350 359 360 411 412 476 477 478 487
Awatar użytkownika
emjot
 
Posty: 6325
Rejestracja: 16 Mar 2014, 20:11
Miejscowość: maszyna emigracji

Re: Muse

Postprzez aasiek » 20 Cze 2015, 23:07

I te fragmenty z teledysku, gdy ludzie krzyczą posłusznie "I am a (the?) psycho killer" :D
aasiek
 

Re: Muse

Postprzez kandela » 20 Cze 2015, 23:36

No i to "aye, sir!" jak wszyscy krzyczą robi wrażenie!
205, 254, 270, 286, 304, 332, 352. Dziękuję!

NIPy, PINy, PESELe, ja wcale nie jestem liczbą!
Awatar użytkownika
kandela
 
Posty: 3313
Rejestracja: 17 Lis 2013, 18:28
Miejscowość: Kraków

Re: Muse

Postprzez aasiek » 20 Cze 2015, 23:43

Nie wróży to zbyt dobrze ;) Za dużo dronów wokół nas ;P
aasiek
 

Re: Muse

Postprzez emjot » 21 Cze 2015, 19:33

Widzieli? :)

---------------------------------------------------------------
181 222 260 343 347 349 350 359 360 411 412 476 477 478 487
Awatar użytkownika
emjot
 
Posty: 6325
Rejestracja: 16 Mar 2014, 20:11
Miejscowość: maszyna emigracji

Re: Muse

Postprzez adam » 21 Cze 2015, 19:47

Obejrzałem w końcu DVD dołączone do specjalnej edycji płyty. Jeżeli ktoś zastanawia się czy brać "zwykłą" czy specjalną to lepiej 20 zł (różnicy) wydać jakoś inaczej. Słaba rzecz, 4 kawałki z Drones w bardzo marnie nagranych koncertowych (w tym jedno z próby) wykonaniach (mało kamer, dźwięk i wykonanie przeciętne, w dodatku wszystko w skali szarości). Dla maniaków i chyba tylko dla nich. Lepiej obejrzeć sobie materiał z OWF na YT :D
FCK.
All I need, is U.
Awatar użytkownika
adam
 
Posty: 2439
Rejestracja: 17 Lut 2014, 16:25
Miejscowość: Bydgoszcz

Re: Muse

Postprzez emjot » 21 Cze 2015, 19:50

O, no widzisz. Dzięki za to co napisałeś, bo ja się do dziś zastanawiam czy brać wersję deluxe czy zwykłą. Na pewno bardziej by mnie wersja deluxe do siebie przekonała gdyby jedno z video było z Belfastu, a skoro nie ma to niech se deluxe kupują Ci co na koncertach byli w Anglii.
---------------------------------------------------------------
181 222 260 343 347 349 350 359 360 411 412 476 477 478 487
Awatar użytkownika
emjot
 
Posty: 6325
Rejestracja: 16 Mar 2014, 20:11
Miejscowość: maszyna emigracji

Re: Muse

Postprzez mlazowik » 21 Cze 2015, 22:13

adam napisał(a):Słaba rzecz, 4 kawałki z Drones w bardzo marnie nagranych koncertowych (w tym jedno z próby)

1) kliknij na tę rączkę się poruszającą ;)
2) to z próby o tyle ciekawe, że widać ile z zachowań scenicznych to po prostu gra aktorska.
Ale pomimo tych 2 spraw i tak niewarte :(
Awatar użytkownika
mlazowik
 
Posty: 167
Rejestracja: 30 Cze 2014, 20:55

Re: Muse

Postprzez emjot » 13 Wrz 2015, 17:26

Wrzucałam wczoraj, ale wyparowało, więc dla tych co nie widzieli tu, bądź umknął im może post na fb Muse, a chcieliby wiedzieć

"Muse are pleased to announce the Drones World Tour in 2016!
The Drones World Tour will see the band perform for the first time “in the round” from the middle of the arena. This stage design and configuration will give fans a true 360 degree audio/visual sensory experience.

5 April | Dublin, Ireland | 3Arena Dublin |
8 April | Manchester, England | Manchester Arena |
11 April | London, England | The O2 |
12 April | London, England | The O2 |
17 April | Glasgow, Scotland | SSE Hydro |
2 May | Lisbon, Portugal | MEO Arena |
5 May | Madrid, Spain | Barclaycard Center |
14 May | Milan, Italy | Mediolarum Forum |
15 May | Milan, Italy | Mediolarum Forum |
4 June | Prague, Czech Republic | O2 Arena |

Fans in Germany, Netherlands, France, Switzerland, Austria, Belgium, Denmark, Sweden, Norway, Finland, Canada and the United States of America…stay tuned."

I ja się cieszę na Dublin jak nie wiem co, a do tego było już info o koncercie na stronie SSE Areny w Belfaśćie, ale zdjęli (może dlatego, że sam zespół jeszcze nie ogłosił), więc to znaczyłoby dla mnie dwa koncerty w kwietniu :dancer:

Jestem ciekawa tej sceny 360 degree.

-- 13 Wrz 2015, 16:10 --

Dzisiaj o 21:30 streaming koncertu Muse z Lollapaloozy w Berlinie :arrow: http://concert.arte.tv/fr/lollapalooza- ... am-du-1309

(widzę, że streaming "niedostępny w Twoim kraju", ja używam Hola Better Internet i już mi działa)
---------------------------------------------------------------
181 222 260 343 347 349 350 359 360 411 412 476 477 478 487
Awatar użytkownika
emjot
 
Posty: 6325
Rejestracja: 16 Mar 2014, 20:11
Miejscowość: maszyna emigracji

PoprzedniaNastępna

Wróć do Muzyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości

cron