FRYDERYKI 2012

Luxtorpeda nominowana w 4 kategoriach!!!

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez inri.drac.desk » 13 Cze 2012, 07:37

aż wstąpiłam i ja po drodze do Empiku popatrzec :mrgreen:
a u nas w Empiku Robaki po 46,99zł.
You're drowning, I'll give You my hand
stay acid!
Awatar użytkownika
inri.drac.desk
 
Posty: 20413
Rejestracja: 14 Maj 2011, 11:22
Miejscowość: Tyne and Wear

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez Olo » 16 Lip 2012, 12:23

Deuteronomium

Dotarcie do wyjścia, gdzie była meta palaczy trochę potrwało.
Jako, że salę widowiskową opuszczaliśmy na raty wkrótce się okazało, że spacerujemy z żoną sami. Robulus z Kmietą, którzy wymknęli się tuż po Litzy jeszcze w trakcie ceremonii, teraz radośnie coś szamali. Zwłaszcza Robulus był przeszczęśliwy. Krzyżyka z małżonką, oraz Drężmaka zostawiliśmy w holu lansiarzy, a sami wyruszyliśmy z Kate na zaplanowaną faję .
Zgodnie stwierdziliśmy, że najpierw toaleta. Tu się pojawił problem, bo Fryderyka z rąk nie wypuszczę, bo ktoś go zawinie od razu. Na szczęście rozstaw rąk miał wystarczająco szeroki.
Na dole spotkaliśmy Litzę z Maleńczukiem. „Ostatnia nocka” musiała go mocno wycieńczyć, bo się ledwo na gierach trzymał. No, ale mogę sobie w CV napisać, że skręciłem skręta (z tytoniu tylko, ale zawsze) Maleńczukowi Maciejowi. Pogadaliśmy też chwilę z Arturem Rawiczem, jakiś taki spięty się wydawał. Może cały czas obrażony za Stodołę…
Wracamy do góry, kolejne faux-pas organizatorów to brak szlachetnych trunków. Jakieś amaretto, czy coś podobnego. Słodkie jak uśmiech Hansa, ale z dodatkiem lodu wypijalne. Za to już skandalem był szwedzki stół. Jakby to określił Bareja: chamstwo się zjechało z całego świata, kasza niedogotowana… Znaczy to ostatnie to ciężko stwierdzić, bo jednak stwierdziłem, że szkoda mi czasu na stanie w kolejkach.
Nagle wszyscy odnaleźliśmy się w jednym miejscu. Nawet Patefon się pojawił. Litza wprawdzie cały czas wywiaduje, ale w zasięgu wzroku.
Korzystam z okazji i dzwonię do Hansa. Okazuje się, że Fryderyk to betka. Hansu będzie miał córkę!
Powoli trzeba się zbierać, bo inaczej bana nam ucieknie. Samo wyjście też trochę trwa, bo trzeba się pożegnać ze wszystkimi. W końcu idziemy. Oczywiście Litza zostaje już na samym początku z tyłu i ginie.
Nic to, albo się znajdzie, albo nie. Glapami nie jest karmiony chyba.
Korzystając z okazji, że część ekipy musi kupić bilety, my idziemy zjeść coś, jak cywilizowani ludzie. Kiosek oprócz żarcia robi też kawę, nie marnuję okazji by zapunktować u Litzy i dzwonię, czy reflektuje, na ten swój wynalazek. Okazuje się, że siedzi już na peronie i wciąga warzywa oraz owszem, reflektuje.
Znajdujemy go na peronie, faktycznie coś szamie. Chwilę później pociąg wjechał na perony, siadamy. Znaczy miejsca zabrakło dla Kmiety, ale młody jest to może na korytarzu siedzieć. Zostawiliśmy drzwi otwarte, żeby się za bardzo opuszczony nie poczuł.
Jeszcze dobrze nie wyjechaliśmy z Warszawy, a Litza już nie może na miejscu wysiedzieć. Pierwsze co, to rozkręcił statuetkę na części pierwsze. Trochę to ubogo wyglądało, bo części były raptem trzy, nie dziwne więc, że za bardzo go to nie uspokoiło. Krzyżyk, pełen troski, skręcił Frycka z powrotem i padł pomysł nakręcenia filmiku.
Przerwa na fajkę i siedzimy dalej.
Patefon rzuca pomysłem spuszczania Fryderyka na stopę z ok. pół metra. Litza pierwszy. Padło parę niecenzuralnych słów, ale przeżył. Rewanżu nie było, bo Patefon wykazał się zdrowym rozsądkiem i oddał figurkę awanturującemu się Krzyżykowi.
Następna fajka.
Staję w przejściu, trochę trzeba nogi rozprostować. Błąd. Nudzący się Litza plus zapalniczka równa się test, czy bojówki, aby na pewno tak bojowe są. Na szczęście są.
Zabawy z ogniem przybierają na sile. Litza przypala Patefona. Patefon kipi wręcz żądzą zemsty. Jako, że lubię spokój, obaj dostają po łapach, zapalniczkę rekwiruję. Próbował mi ją jeszcze z partyzanta zawinąć, jak z żoną się zagadałem, ale jak mu nadgarstek skręciłem, to już więcej nie próbował.
Dalsza podróż minęła pod znakiem kawałów, opowieści dziwnej treści i monicie przesyłki z płytami.
No i Drężmak pokazywał nam nową komórkę.
Thank you for helping us help you help us all.
Patriotism is a virtue of the vicious.
Awatar użytkownika
Olo
 
Posty: 41090
Rejestracja: 15 Maj 2011, 01:48
Miejscowość: BK/NT, Wlkp.

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez Lelek » 16 Lip 2012, 12:36

Świetne. :lol:
022, 031, 037, 039, 058, 065, 068, 072, 077, 079, 086, 092, 101, 103, 123, 137, 140, 164, 180

Na liczniku: 19
Awatar użytkownika
Lelek
 
Posty: 3749
Rejestracja: 21 Lip 2011, 23:23
Miejscowość: Swarzędz/Poznań

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez moher » 16 Lip 2012, 14:47

Olo piełkne wspomnienia. dzienki.
Masz ryj jak pudelek. Jak mówię, że działa, to działa!
Awatar użytkownika
moher
 
Posty: 4555
Rejestracja: 14 Maj 2011, 09:34

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez anatol » 16 Lip 2012, 15:06

Olo - mistrz reportażu okołoimprezowego :bravo:
Awatar użytkownika
anatol
 
Posty: 2797
Rejestracja: 02 Lis 2011, 14:37

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez santaputa » 16 Lip 2012, 15:33

pomysł spuszczania frycka to w glowie kapelana powstał z troski pewnie by zespół w pychę nie popadł :)

no i strach pomyśleć co byłoby dalej gdyby nie Oaza Spokoju :D
014
Awatar użytkownika
santaputa
 
Posty: 6263
Rejestracja: 16 Maj 2011, 20:01

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez aasiek » 16 Lip 2012, 15:54

Tyle czasu było trzeba czekać, nawet miałam przypomnieć, ale na szczęście sam żeś napisał :) Aha, gratuluję ukucia pięknego porównania - "słodkie jak uśmiech Hansa" :lol:
10, 37, 39, 58, 68, 77, 79, 86, 92, 123, 137, 164, 182, 185, 202, 219, 226, 260, 275, 315, 332, 340, 359,
386, 404, 428, 430, 448, 453
Awatar użytkownika
aasiek
 
Posty: 14427
Rejestracja: 14 Maj 2011, 10:21
Miejscowość: Poznań

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez Amiranda » 16 Lip 2012, 19:43

Fajowskie :bravo:
Czego to znudzeni podróżą faceci nie wymyślą... :psycho: :lol:
031, 045, 066, 071, 076, 077, 080, 086, 096, 103, 127, 137, 138, 142, 143, 178, 187, 239, 260, 286, 304, 410
Awatar użytkownika
Amiranda
 
Posty: 279
Rejestracja: 20 Kwi 2012, 19:35
Miejscowość: Kraków

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez veronica888 » 16 Lip 2012, 20:13

No Olo, myślałam, że już się nie doczekam kolejnej części tej niezwykłej historii, a tu taaaaka niespodzianka! :bravo:
Отец Небесный, скажи мне честно
В этом мире тесном е-е-есть ли мне место...?!
Awatar użytkownika
veronica888
 
Posty: 3669
Rejestracja: 15 Lut 2012, 14:01
Miejscowość: 52°35′N 17°15'E

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez gomez » 16 Lip 2012, 20:48

no i najważniejsze że nie koniec :bravo:
gomez
 
Posty: 2979
Rejestracja: 14 Maj 2011, 07:56

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez Olo » 16 Lip 2012, 21:04

Jak nie koniec?!
A co mam jeszcze opisywać? :shock:
Thank you for helping us help you help us all.
Patriotism is a virtue of the vicious.
Awatar użytkownika
Olo
 
Posty: 41090
Rejestracja: 15 Maj 2011, 01:48
Miejscowość: BK/NT, Wlkp.

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez anatol » 16 Lip 2012, 21:07

proste - teraz to już od reportażu przejdź do beletrystyki :lol:
Awatar użytkownika
anatol
 
Posty: 2797
Rejestracja: 02 Lis 2011, 14:37

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez Olo » 16 Lip 2012, 21:12

Że jak mnie nazwałeś?!
:evil:
Thank you for helping us help you help us all.
Patriotism is a virtue of the vicious.
Awatar użytkownika
Olo
 
Posty: 41090
Rejestracja: 15 Maj 2011, 01:48
Miejscowość: BK/NT, Wlkp.

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez nata_ » 16 Lip 2012, 21:14

Jak ja się w to zaczytałam... 8-)
Każdego dnia od nowa.....
Awatar użytkownika
nata_
 
Posty: 56
Rejestracja: 24 Maj 2012, 23:15
Miejscowość: Toruń

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez anatol » 17 Lip 2012, 08:41

Olo napisał(a):Że jak mnie nazwałeś?!
:evil:


co Cię tak :evil: - wyraz proste, czy beletrystyka ? :lol:

no i jak to zwykle od razu skojarzenie - "substytutka, do mojej żony'?"
Awatar użytkownika
anatol
 
Posty: 2797
Rejestracja: 02 Lis 2011, 14:37

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez variola » 18 Lip 2012, 15:40

Super opis Olo, gratuluję talentu :)
prosimy teraz o opisy koncertów, w podobnym tonie
"Taki karp może mieć mocno ambiwalentne uczucia."
Awatar użytkownika
variola
 
Posty: 1230
Rejestracja: 20 Cze 2012, 15:45
Miejscowość: z nad morza

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez noiselessly » 18 Lip 2012, 18:10

variola napisał(a):Super opis Olo, gratuluję talentu :)
prosimy teraz o opisy koncertów, w podobnym tonie

popieram apel! ;) :mrgreen:
Jestem głupcem!
Awatar użytkownika
noiselessly
 
Posty: 183
Rejestracja: 17 Cze 2012, 11:27
Miejscowość: prawie jak Szczecin / Szczecin

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez Agnieszka » 18 Lip 2012, 21:37

Ale się wyczekałam. Aż zapomniałam, że czekam. :D Świetna relacja! :D
"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa"

https://www.facebook.com/fotogranie
Awatar użytkownika
Agnieszka
 
Posty: 1189
Rejestracja: 02 Maj 2012, 09:04
Miejscowość: Radziejów/Toruń

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez zibi » 19 Lip 2012, 15:07

kapitalne! Olo może jeszcze jakieś wspominki z jakiś innych wydarzeń?
Awatar użytkownika
zibi
 
Posty: 55
Rejestracja: 28 Lis 2011, 20:22

Re: FRYDERYKI 2012

Postprzez infernal » 19 Lip 2012, 15:50

Właśnie. Większość forumowiczów nie była na Waszym ślubie. :mrgreen:

483|484|495|496|500||525|530
Awatar użytkownika
infernal
 
Posty: 26712
Rejestracja: 15 Maj 2011, 23:30
Miejscowość: Kraków

PoprzedniaNastępna

Wróć do Prasa/media

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron