Koncerty w Wielkim Poście

Koncerty w Wielkim Poście

Postprzez Olo » 08 Lut 2013, 17:52

Wszystkie odpowiedzi są tu:



Temat zamykam. I przyklejam.
Thank you for helping us help you help us all.
Patriotism is a virtue of the vicious.
Awatar użytkownika
Olo
 
Posty: 41189
Rejestracja: 15 Maj 2011, 01:48
Miejscowość: BK/NT, Wlkp.

Re: Koncerty w Wielkim Poście

Postprzez infernal » 04 Mar 2013, 21:49

A za wałkowanie tematu w innych wątkach będę rozdawał ostrzeżenia.

A jakby komuś było mało to polecam artykuł Brata Patefona.
(http://www.deon.pl/religia/wiara-i-spol ... oscie.html)
Brat Patefon napisał(a):Czy można koncertować w Wielkim Poście?

Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie mam zamiaru nikogo oceniać czy sądzić, ale pytania o to, dlaczego Luxtorpeda gra w Wielkim Poście dla mnie brzmią jak zarzuty faryzeuszów, którzy pytają Jezusa o nieposzczenie uczniów albo dąsających się, że uczniowie zrywają kłosy w szabat.

Ostatnio dostałem kilka pytań (także przez fb) dotyczących grania przez Luxtorpedę koncertów w Wielkim Poście i co ja o tym sądzę. Oto moje zdanie.

Znam Litzę od wielu lat (niebawem będzie 20), wiele ze sobą gadaliśmy itp. itd., więc mogę zaryzykować stwierdzenie, że znamy się trochę. Widziałem go w różnych sytuacjach, niekiedy trudnych, widziałem jak reagował. Na podstawie tego wszystkiego wiem dziś, jakie są motywy powstania Luxów, grania, gęstej trasy koncertowej, nagrywania nowych płyt.

Słyszałem osobiście świadectwa osób potężnie dotkniętych łaską po koncertach (muzyka + słowa + to co Litza mówi na koncertach), tych, co upadają 7 razy dziennie, są w ciemności, zmagają się z pokusami, doświadczają, że są świnią, robakiem, nikim, ale po usłyszeniu Dobrej Nowiny na koncercie Luxów, odkrywają na nowo, że światłość w ciemności świeci.

Nie mam dziś żadnych wątpliwości, że robota jaką wykonują Luxy, jest bardzo dobra (nie mówię o wątku estetycznym). Jest piękna. Przynosi Piękno, które ostatecznie zbawi świat (że tak poetycko powiem za Dostojewskim).

Czy w Wielkim Poście wolno czynić dobro czy nie? OK, pytanie może wydać się naciągane, ale tylko wtedy, jeśli będziemy rozpatrywać Luxów, jako organizujących huczne zabawy. Hucznie może i grają, zabawa też jest na koncercie, ale istotą jest jednak co innego.

Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie mam zamiaru nikogo oceniać czy sądzić, ale pytania o to, dlaczego Luxowie grają w Wielkim Poście dla mnie brzmią jak zarzuty faryzeuszów, którzy pytają Jezusa o nieposzczenie uczniów albo dąsających się, że uczniowie zrywają kłosy w szabat. To szabat jest dla człowieka. Jeśli mogę uzdrowić rękę, ba, serce, to czy jest to szabat czy nie - trzeba to robić.

Rozumiem, że może ktoś powiedzieć, że koncert jest okazją dla kogoś do upicia się, harców, swawoli itp. To prawda, ale przecież koncertów i tak jest wiele, a tu mamy coś więcej niż koncert. Nie zgodzę się z argumentem, że Luxtorpeda pomaga w swawolach. Jeśli ktoś ma na nie ochotę, to i bez Luxów sobie poradzi. A nie znam wiele kapel będących na topie (nie w znaczeniu sukcesu, ale możliwości dotarcia do szerokiej publiki), które wlewają tyle nadziei w serce człowieka.

Sam byłem wczoraj na koncercie i było to dla mnie po raz kolejny b. dobre doświadczenie. Bo przy takiej okazji można pogadać, pocieszyć się, umocnić, pomodlić się za kogoś. Do tego także zapraszał wczoraj Litza ze sceny - do modlitwy za Andrzeja, przyjaciela zespołu, który popełnił samobójstwo.

Warto pamiętać jeszcze o jednej sprawie: Luxtorpeda nie jest zespołem religijnym (takim, jak np. 2Tm2,3). Luxtorpeda, to po prostu rockowa kapela, paczka przyjaciół grających z radością i dzielących się swym doświadczeniem nie wyssanym z palca czy wydłubanym z książek, ale przeżytym do cna. Jeśli śpiewają o upadku, to znaczy, że leżeli twarzą w rynsztoku. Jeśli śpiewają o powstaniu, to znaczy, że mieli łaskę podniesienia się. To dla zespołu bardzo charakterystyczne - śpiewać o życiu, o własnym życiu.

Dziś może ktoś chciałby wymagać od nich, żeby byli tacy czy tacy, według czyjejś własnej pobożności. Ale trzeba pamiętać, że muzycy mają także dar rozeznania, są we wspólnotach, które pomagają im odkryć światło woli Bożej.

Ostatecznie więc moje zdanie jest proste - nie mam żadnych problemów, by pójść w Wielkim Poście na koncert Luxtorpedy. Moim argumentem jest też to, że nie przeszkadza mi to w modlitwie. Wręcz przeciwnie.

Jeśli ktoś uznaje, że nie powinien pójść - amen, niech nie idzie. Ale czy w tym czasie, kiedy będzie siedział w domu, będzie błogosławił Boga i modlił się za braci, czy oceniał innych - tego już nie wiem.

Br. Patefon OFMConv - odpowiedzialny za projekt FranciszkanieTV, prowadzi audycję muzyczną w Radiu Niepokalanów


Dzięki, Kate. :piwo:

483|484|495|496|500||525|530
Awatar użytkownika
infernal
 
Posty: 26780
Rejestracja: 15 Maj 2011, 23:30
Miejscowość: Kraków


Wróć do Koncerty

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 11 gości

cron